Kinga i Franek – Reduta Banku Polskiego

Kinga i Franek – Ślub bardzo warszawski

Kinga i Franek! Co za para. To nie są dwa, słodkie gołąbki. To dwa wulkany! Wulkany pełne szczerości i prawdziwych emocji. Tego byłem pewny już przy pierwszym spotkaniu, a w dniu ślubu przekonałem się o tym jeszcze dosadniej. Myślę, że to co jest głównym budulcem dobrego reportaży ślubnego są otwarte, niczym nieskrępowane emocje jakie wylewają się z Młodych w dniu ślubu. Często próbujemy je ograniczać, trochę maskować, bo ten dzień jest przecież taki uroczysty, że może nie wypada..Nic gorszego nie może się zdarzyć. Warto być otwartym, niczym się nie krępować. Jeśli nam się to uda, to zaglądając do zdjęć po latach, będziemy mogli poczuć na nowo ten ogień jaki daje małżeństwo.

Przygotowania w wyjątkowym miejscu

Franek jest Warszawiakiem. Nie takim tam, jednym z wielu, którzy przychodzą i odchodzą. Warszawiakiem od dawna. Na przygotowania zaprosił mnie do wyjątkowego miejsca, lokum – pracowni, w którym mieszkała jego prababka, Barbara Zbrożyna. Wybitna rzeźbiarka związana z Warszawą, uczennica Xawerego Dunikowskiego. Trudni mi było skupić się na przygotowaniach w tak wyjątkowym miejscu, pełnym sztuki, na dodatek świetnej i inspirującej.

Wesele w Reducie Banku Polskiego

Miejsce na wesele pełne klimatu? Tak! Reduta śmiało może nosić nazwę miejsca wybitnego. Miejsce z historią, z gustem przystosowane do organizacji eventów w tym wesel. Wielkie oryginalne okna, cudowne, wpuszczające do środka biliony lumenów nastrojowego światła.