Powoli, rodzinnie w weekend.

Powoli, rodzinnie, w weekend.

Krótka sesja rodzinna w domowym zaciszu.

Sesja rodzinna Marty i Antka. Byłem u nich byłem zaledwie dłuższą chwilę, ale i tak zdążyłem zauroczyć się wyjątkowym klimatem tego przepięknego domu, pełnego radości i cudnych, drobnych elementów wystroju. Od pierwszej chwili czułem się u nich swobodnie. Marta z Antkiem bez dwóch zdań potrafią stworzyć rodzinną atmosferę.

Nie da się ukryć iż na zdjęciach jest sporo energii co jest zasługą trójki uroczych maluchów. Z jednej strony patrzyłem na na tych odkrywców z niepokojem – myśląc o tym jak to będzie gdy moja córka podrośnie i czy podołam jej „energetycznemu” charakterowi. Z drugiej strony nie mogę się doczekać pierwszych kroków Leo oraz wspólnych spacerów, oczywiście najbardziej tych fotograficznych.